"Trzeba cały czas ciężko pracować" - wywiad z Michałem Kalinowskim

7 godzin temu | 05.05.2026, 14:03
"Trzeba cały czas ciężko pracować" - wywiad z Michałem Kalinowskim

W ostatnich sezonach w fazie play-off potrafiłeś dorzucić ważne bramki. Czy to jest ten moment roku, na który "chomikujesz" energię i najlepszą formę?

W play-off hokej rządzi się swoimi prawami. W tym momencie sezonu największą rolę odgrywa doświadczenie i chłodna głowa. Być może stąd moja lepsza dyspozycja w tym okresie.

Czy po tylu latach wchodzenie do tej samej szatni i wiązania łyżew na tym samym stanowisku wciąż wywołuje u Ciebie ten sam dreszcz emocji, co na początku tej drogi?

W toruńskiej drużynie rok do roku następuje całkiem spora rotacja zawodników, a co za tym idzie w każdym kolejnym sezonie mamy mnóstwo nowych osób w szatni. Traktuję to jako świetną okazję do poznania nowych ludzi, nauczenia się czegoś nowego, a także jako okazję do podszlifowania języka angielskiego. Dla mnie to sama przyjemność.

Czy jako wychowanek, który gra już wiele lat na najwyższym poziomie rozgrywkowym, czujesz się odpowiedzialny za wprowadzanie do szatni młodych chłopaków?

Po części taka jest rola starszych zawodników, aby umiejętnie wprowadzić młodzież. Staramy się przede wszystkim nauczyć ich jak powinno się funkcjonować w drużynie oraz szatni. Natomiast jeżeli chodzi o sprawy stricte hokejowe, to tu jest rola trenerów.

Sezon meczowy jest intensywny, masz swój sprawdzony sposób na to, żeby po serii meczów wyjazdowych szybko wrócić do pełni sił?

Zdecydowanie największą rolę odgrywa tu dobre, pełnowartościowe jedzenie oraz sen. Ja od paru lat wożę ze sobą materac piankowy, na którym staram się spać praktycznie zaraz po wejściu do autobusu. Jest już trochę zdewastowany, a nasz kierowca ciągle narzeka, że zostaje po nim bałagan w busie. Krzysiu – w tym roku zainwestuję w nowy!

Czy w Twojej karierze jest jeszcze taki jeden konkretny cel związany z klubem, którego realizacja pozwoliłaby Ci powiedzieć: „teraz czuję się hokejowo spełniony”?

Myślę, że nie zdziwię nikogo jak powiem, że marzy mi się zdobycie medalu z toruńską drużyną

Co według Ciebie jest kluczowym składnikiem szatni, która potrafi podnieść się z kryzysu w trakcie sezonu?

Zaufanie. Przede wszystkim do siebie i kolegów z drużyny. Czasami mimo tego, że przegrasz parę meczów z rzędu lub coś nie układa się tak jak powinno, to trzeba cały czas ciężko pracować, a to w końcu przyjdzie, zobaczysz!

Przez lata Twojej kariery kije i łyżwy przeszły technologiczną rewolucję. Czy jesteś sentymentalny i tęsknisz za dawnym, cięższym sprzętem, czy raczej od razu testujesz każdą nowinkę, która może dodać Ci ułamek sekundy na lodzie?

Ciekawe pytanie. Jestem raczej typem zawodnika, który średnio się interesuje hokejowymi nowinkami. Czasem nawet jak dostaję nowy kij od Przemka [kierownik drużyny] i wezmę go na trening z młodzieżą, to dopiero wtedy dowiaduje się od dzieci, że to jeden z najnowszych modeli. Kamizelkę, w której gram, kupiłem przed wyjazdem na pierwsze zgrupowanie reprezentacji u16, to już prawie 20 lat temu, ale dopóki spełnia swoją rolę nie widzę potrzeby, by ją zmieniać.

Niniejszy wywiad, w świetle prawa autorskiego i prasowego, stanowi własność intelektualną KH Toruń HSA. Cytowanie, przedrukowywanie w całości lub we fragmentach, w wydawnictwach papierowych oraz internetowych, bez wiedzy i zgody autora zabronione. 

Udostępnij
 
8806496