Co sprawiło, że zdecydowałeś się dołączyć do KH Energa Toruń i po raz pierwszy kontynuować karierę za granicą? Czy decyzja o opuszczeniu Finlandii i podpisaniu kontraktu z pierwszym zagranicznym klubem była trudna?
Grałem w Finlandii przez długi czas i po ostatnim sezonie poczułem, że chciałbym wyjechać za granicę i tam kontynuować swoją karierę. Gdy tylko KH Energa Toruń wyraziła mną zainteresowanie, porozmawiałem z kilkoma znajomymi, którzy wcześniej tu grali, i przedstawili mi bardzo pozytywny obraz organizacji, ligi oraz samego miasta.
Jak dużo wiedziałeś o klubie i polskim hokeju przed podpisaniem kontraktu?
Sporo rozmawiałem z fińskimi kolegami, którzy grali w Toruniu lub w innych polskich klubach. Słyszałem od nich wiele dobrych opinii! Sam nie oglądałem jeszcze meczów, więc trudno mi na razie wyrobić sobie własne zdanie o lidze.
Czy byłeś już wcześniej w Polsce, czy będzie to Twój pierwszy pobyt i doświadczenie życia tutaj?
Nigdy wcześniej nie byłem w Polsce.
Jakie są Twoje pierwsze wrażenia po rozmowach ze sztabem szkoleniowym i władzami klubu?
Moje pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne, szczególnie po rozmowach, które odbyłem w ostatnich dniach ze sztabem i trenerami.
Fiński hokej kojarzy się z dyscypliną, świetną jazdą na łyżwach i grą zespołową. Jak bardzo ten styl ukształtował Cię jako zawodnika?
Myślę, że zdecydowanie można dostrzec u mnie cechy fińskiego hokeja. Bardzo ważne jest dla mnie to, żeby drużyna była zjednoczona, wokół lodowiska panowała świetna atmosfera, a wszyscy mieli wspólny cel — wygrywanie. To coś, co chcę wnieść do zespołu od pierwszego dnia.
Jak opisałbyś siebie jako zawodnika kibicom w Toruniu? Czego mogą spodziewać się po Tobie na lodzie? Co uważasz za swoje największe atuty?
Jestem bardzo wszechstronnym napastnikiem, który stara się grać tak, jak drużyna potrzebuje w danym momencie. Moje największe atuty są bardziej ofensywne — potrafię grać w przewagach, zdobywać bramki, grać fizycznie, odbierać krążki i podejmować dobre decyzje na lodzie. Bardzo lubię jednak także grę w osłabieniu i dużą satysfakcję daje mi zatrzymywanie przewag rywali.
Co jest dla Ciebie najważniejsze podczas pierwszych tygodni w nowej drużynie?
W pierwszych tygodniach ważne jest poznanie nowych ludzi, a także nauczenie się kultury i codziennych zasad funkcjonowania organizacji.
Jakie są Twoje oczekiwania wobec pierwszego sezonu poza Finlandią?
Mam duże oczekiwania wobec nadchodzącego sezonu. Wierzę, że to świetna okazja, aby zrobić kolejny krok jako zawodnik. Chcę też, żebyśmy jako drużyna rozwijali się z meczu na mecz i zaszli tak daleko, jak to tylko możliwe.
Czy jest coś, na co szczególnie czekasz przed przyjazdem do Torunia? Jak myślisz, co będzie największym wyzwaniem przy adaptacji do nowego kraju, ligi i otoczenia?
Najbardziej cieszę się na poznanie nowych ludzi oraz zobaczenie miasta i kibiców. Słyszałem też, że Toruń ma świetne restauracje, więc nie mogę się doczekać, żeby je wypróbować.
Jak zwykle spędzasz czas poza hokejem i czy masz jakieś rytuały meczowe?
W trakcie sezonu lubię spędzać wolny czas w kawiarniach, saunie i na morsowaniu. W Toruniu planuję odwiedzić wiele różnych restauracji i lepiej poznać miasto. Moje rytuały meczowe to drzemka, coś słodkiego do jedzenia i… wygrywanie [śmiech]
Niniejszy wywiad, w świetle prawa autorskiego i prasowego, stanowi własność intelektualną KH Toruń HSA. Cytowanie, przedrukowywanie w całości lub we fragmentach, w wydawnictwach papierowych oraz internetowych, bez wiedzy i zgody autora zabronione.