"Zawsze walczę do końcowej syreny" - wywiad z Romanem Kalmykovem

7 godzin temu | 25.05.2026, 10:38
"Zawsze walczę do końcowej syreny" - wywiad z Romanem Kalmykovem

Skąd pochodzi Twoja pasja do hokeja? Czy wiedziałeś od razu, że chcesz być bramkarzem? Czy w Kazachstanie trudno było rozwijać się w tym kierunku?

Moja pasja do hokeja zaczęła się w dzieciństwie, kiedy rodzice po raz pierwszy zabrali mnie na lodowisko. Nie zostałem bramkarzem od razu. Jako dziecko podczas treningów bardzo lubiłem grać w obronie i mój trener to zauważył, proponując mi spróbowanie gry w bramce. Spodobało mi się to i postanowiłem zostać na tej pozycji. Oczywiście rozwój nie był łatwy, jak w każdym sporcie, ale dzięki rodzicom i trenerom — ich wysiłkowi, cierpliwości i czasowi, który we mnie zainwestowali — mój rozwój przebiegał znacznie szybciej.

Masz za sobą występy w lidze rosyjskiej i kazachstańskiej, a także doświadczenie międzynarodowe. Jak te różne środowiska hokejowe wpłynęły na Twój rozwój jako bramkarza?

Oczywiście te doświadczenia miały na mnie ogromny wpływ. Było to bardzo cenne, zwłaszcza to międzynarodowe. Zawsze interesowało mnie, jak drużyny przygotowują się do meczów, na jakie aspekty taktyczne i techniczne kładą nacisk, bo każdy kraj ma inne szkoły hokeja i inne podejście do treningów i rozwoju zawodnika. Jestem bardzo wdzięczny, że miałem okazję zdobyć takie doświadczenie.

Czy wiesz już coś o polskiej lidze? Kazachstańska liga nie jest szeroko znana w Polsce. Jak oceniasz jej poziom w porównaniu do tego, czego spodziewasz się w polskiej ekstralidze?

Na razie wciąż niewiele wiem o polskiej lidze, ale aktywnie nadrabiam zaległości. Oglądam mecze, analizuję grę zarówno bramkarzy, jak i zawodników z pola. Z tego, co do tej pory widziałem, liga jest szybka i bardzo zacięta.

Bramkarz to pozycja wymagająca ogromnej odporności psychicznej. Co według Ciebie jest najważniejsze w utrzymaniu koncentracji i pewności siebie podczas meczu?

Tak, psychologia odgrywa ogromną rolę w grze bramkarza. Myślę, że najważniejsze jest zachowanie spokoju i koncentracji niezależnie od tego, co dzieje się podczas meczu. Bramkarz zawsze musi pozostać pewny siebie i silny mentalnie, ponieważ jeden moment może zmienić wszystko na lodzie.

Jak opisałbyś swój styl gry kibicom w Toruniu? W czym czujesz się najmocniejszy między słupkami?

Opisałbym swój styl jako spokojny i zdyscyplinowany. Zawsze staram się zachować pełną koncentrację i dawać drużynie poczucie pewności w strefie obronnej. Lubię grać agresywnie, kiedy wymaga tego sytuacja, ale jednocześnie zachowywać kontrolę pod względem technicznym. Uważam, że moimi największymi atutami są ustawianie się, refleks oraz odporność psychiczna w kluczowych momentach meczu. Zawsze walczę do końcowej syreny i staram się co wieczór dawać mojej drużynie szansę na wygraną.

W nowoczesnym hokeju od bramkarzy wymaga się coraz więcej gry kijem i udziału w rozegraniu. Jak ważny jest dla Ciebie ten element?

Tak, we współczesnym hokeju to bardzo ważny element gry. Dobre operowanie krążkiem przez bramkarza pomaga obrońcom znacznie szybciej wychodzić spod pressingu i pozwala drużynie skuteczniej przechodzić do ataku.

W swojej karierze grałeś w różnych drużynach i systemach defensywnych. Jak długo zwykle potrzebujesz, by zbudować zgranie z nową obroną?

Oczywiście zrozumienie systemu obronnego i złapanie chemii z nową formacją defensywną wymaga trochę czasu. Nie sądzę jednak, by potrwało to długo, ponieważ komunikacja i praca zespołowa są dla mnie kluczowe.

Kibice w Toruniu są bardzo emocjonalni i wymagający wobec bramkarzy. Mają też ogromny sentyment do poprzedniego bramkarza. Jak wpływa na Ciebie taka presja? Jak sobie z nią radzisz?

Rozumiem, że kibice hokejowi w Toruniu są emocjonalni i mają wysokie oczekiwania wobec bramkarzy. Dla mnie to pozytywna presja, bo oznacza, że ludzie naprawdę kochają hokeja i z pasją kibicują drużynie. Szanuję to, co poprzedni bramkarz zrobił dla klubu, ale przyjeżdżam do Torunia, żeby ciężko pracować i zasłużyć na zaufanie kibiców swoją grą. Presja to normalny element bycia bramkarzem, dlatego staram się skupiać na swojej grze i pomagać drużynie wygrywać.

Co przekonało Cię do podpisania kontraktu właśnie z Energą Toruń? Czy wiedziałeś coś o klubie, o Polsce, o Toruniu, zanim pojawiła się ta propozycja?

Do podpisania kontraktu z klubem przekonała mnie możliwość podjęcia nowych wyzwań, rozwój oraz szansa na podniesienie swoich umiejętności. Szczerze mówiąc, przed pojawieniem się oferty niewiele wiedziałem o samym klubie, Polsce czy Toruniu, ale potem zacząłem dowiadywać się więcej i ta perspektywa bardzo mnie zainteresowała.

Czy masz jakieś swoje rytuały lub nawyki meczowe, bez których nie wyobrażasz sobie dnia meczowego?

Nie mam żadnych rytuałów, bez których absolutnie nie wyobrażam sobie dnia meczowego.

Co robisz, żeby się zrelaksować i oderwać od hokeja? Czy masz jakieś pasje lub zainteresowania, które zabierzesz ze sobą do Torunia?

W wolnym czasie lubię chodzić na spacery albo czytać książki, żeby się zrelaksować i oderwać myśli od hokeja.

Niniejszy wywiad, w świetle prawa autorskiego i prasowego, stanowi własność intelektualną KH Toruń HSA. Cytowanie, przedrukowywanie w całości lub we fragmentach, w wydawnictwach papierowych oraz internetowych, bez wiedzy i zgody autora zabronione. 


Udostępnij
 
6644064