Zawsze myślałem o powrocie… #91 Vadim Vasjonkin

6 dni temu | 07.06.2024, 08:30
Zawsze myślałem o powrocie… #91 Vadim Vasjonkin

Zacznijmy od tego, czy wyjeżdżając z Torunia po sezonie 2021/2022, liczyłeś jeszcze, że wrócisz do Miasta Kopernika?

Zawsze myślałem o powrocie, ponieważ wiedziałem, że mój pobyt w Stanach nie potrwa długo. Zresztą byliśmy przecież w kontakcie, więc to była tylko kwestia czasu, gdy tu wrócę.

Co zapamiętałeś z tamtego sezonu, który okazał się dla naszej drużyny sezonem jednocześnie udanym, jak również przełomowym. Z jednej strony pamiętna, siedmiomeczowa seria z Jastrzębiem i półfinał na wyciągnięcie ręki. Z drugiej strony wybuch wojny na Ukrainie i w konsekwencji brak rosyjskich zawodników w naszych barwach w kolejnych sezonach. Jakie wspomnienia Ty zabrałeś z sobą wyjeżdżając do USA, gdzie spędziłeś ostatnie dwa sezony?

Zespół, który mieliśmy, był pełen pasji i poświęcenia. Wspaniale było być częścią tej drużyny, nawet jeśli nie spędziłem w niej całego sezonu. Nie mogłem uwierzyć, że przegraliśmy serię, kiedy mieliśmy mecz w garści, ale zawsze jest „jutro”, kiedy możemy być lepsi! Zabrałem ze sobą wspaniałe wspomnienia i wiele przyjaźni!

Tak jak wspomniałem, spędziłeś w USA dwa sezony w SPHL (dawniej Southern Professional Hockey League), a więc niezależnej lidze z siedzibą w Huntersville w Karolinie Północnej, z drużynami zlokalizowanymi głównie w południowo-wschodnich Stanach Zjednoczonych, a także w Illinois i Indianie w środkowo-zachodnich Stanach Zjednoczonych. Grałeś w czterech drużynach: Vermilion County Bobcats, Birmingham Bulls, Peoria Rivermen i Evansville Thunderbolts. Rozegrałeś łącznie 77 meczów zdobywając 36 punktów. Jakie wspomnienia wyniosłeś z tego etapu w swojej karierze?

To był świetny czas, wiele podróży autobusowych, zmiana klimatu i znowu przyjaźnie, ale przede wszystkim mogłem dokończyć moją edukację, która nie powiodła się podczas COVID.



Chciałbym na moment zatrzymać się przy drużynie Peoria Rivermen, bo to organizacja, która co prawda w ostatnich latach nie błyszczy, ale ma ciekawą historię, bo jeśli się nie mylę w latach 2005–2013 występowała w American Hockey League w dywizji zachodniej, konferencji zachodniej, podlegając zespołowi St. Louis Blues. W barwach Peorii mecze rozgrywali zawodnicy, którzy później grali w NHL m.in.: Erik Johnson, Chris Holt czy Lee Stempniak. Czy tego dawnego, hokejowego ducha wciąż można poczuć w Carver Arena, która może wszak pomieścić blisko 15.000 kibiców?

Peoria to świetna organizacja z mentalnością ludzi w niebieskich kołnierzykach, co oznacza bardzo pracowitych i miasto zostało zbudowane wokół tego synonimu. Wciąż jest wielu legendarnych zawodników, którzy odwiedzają Peorię w ciągu roku i wspierają drużynę!

W minionym sezonie kontynuowałeś swoją grę w reprezentacji Estonii jako asystent kapitana i nawet miałem okazję oglądać Cię osobiście w akcji w trakcie Turnieju Niepodległości w Sosnowcu, a konkretnie w meczu z Polską. Z pewnością jako reprezentacja liczyliście na lepsze wyniki, zarówno turniej eliminacyjny do Igrzysk Olimpijskich, gdzie w 6 meczach zdobyłeś 12 punktów, jak i tegoroczne Mistrzostwa Świata D1B nie poszły po Waszej myśli? Jak Ty oceniasz grę reprezentacji Estonii?

Zaczęliśmy dobrze grając przeciwko słabszym przeciwnikom i zakończyliśmy turniej tak, jak mieliśmy nadzieję. W następnej rundzie, kiedy graliśmy przeciwko Polsce, nie przywieźliśmy całego składu i po pierwszej porażce wiedzieliśmy, że nasze nadzieje się skończyły. Mistrzostwa świata na pewno były dla mnie porażką, grałem z kontuzją i nie udało mi się strzelić gola, choć miałem wiele szans. Ogólnie rzecz biorąc, sezon reprezentacyjny był przeciętny i mamy nadzieję na lepszy w nadchodzącym sezonie.

Jak zmienił się jako zawodnik, a może również jako człowiek Vadim Vasjonkin przez te trzy ostatnie lata?

Dojrzałem, inaczej ukształtowałem swoją grę, nabyłem więcej umiejętności i ogólnie stałem się bardziej spokojny i opanowany!

Zakończmy pytaniem o toruńskich Kibiców? Jak ich zapamiętałeś?

Toruńscy kibice są jednymi z najlepszych w lidze! Są pełni pasji i głośni, pamiętam ich jako świetnych kibiców i część kultury drużyny! Bardzo się cieszę, że wróciłem i nie mogę się doczekać naszego spotkania!

Niniejszy wywiad, w świetle prawa autorskiego i prasowego, stanowi własność intelektualną KH Toruń HSA oraz autora wywiadu: Marcina Jurzysty. Powielanie, cytowanie, przedrukowywanie w całości lub we fragmentach, w wydawnictwach papierowych oraz internetowych, bez wiedzy i zgody autora zabronione.

Udostępnij