Jeśli czerpiesz radość z gry, zaczynasz wygrywać – Oleksei Vorona zostaje w KH Energa Toruń

13 godzin temu | 04.04.2025, 14:45
Jeśli czerpiesz radość z gry, zaczynasz wygrywać – Oleksei Vorona zostaje w KH Energa Toruń

Po bardzo solidnym debiutanckim sezonie w barwach KH Energa Toruń Oleksei Vorona przedłużył kontrakt z klubem.

W rozmowie opowiada o tym, dlaczego zostaje w Polsce, jak czuje się w Toruniu i dlaczego gra z herbem Ukrainy na piersi to dla niego ogromna duma.


Oleksei, za Tobą pierwszy sezon w barwach KH Energa Toruń – i to naprawdę udany: 35 punktów w 45 meczach. Jak oceniasz ten sezon z perspektywy indywidualnej?

Myślę, że początek sezonu nie był w moim wykonaniu najlepszy – czułem, że nie wchodzę w rytm, gra nie układała się tak, jakbym chciał. Ale od połowy rozgrywek zacząłem grać lepiej i odzyskiwać pewność siebie. To na pewno nie był mój najlepszy sezon, ale mam nadzieję, że w kolejnym pokażę jeszcze wyższy poziom.


Przedłużyłeś kontrakt z KH Energa i zostajesz w Toruniu na kolejny sezon. Co wpłynęło na tę decyzję?

Myślę, że ani drużyna, ani ja sam nie pokazaliśmy jeszcze pełni swoich możliwości. Czuję, że możemy więcej, że stać nas na lepsze wyniki. Chcę zostać, by pomóc w osiągnięciu tych lepszych rezultatów – i sportowo, i jako część zespołu.


Jak czujesz się w Toruniu – zarówno jako zawodnik, jak i na co dzień? Jak przyjęło Cię miasto i drużyna?

Czuję się tu bardzo komfortowo – zarówno w zespole, jak i w samym mieście. Ludzie są tu bardzo życzliwi, kibice wspaniali, a atmosfera w drużynie – naprawdę dobra. Wszystko, co mnie tu otacza, sprawia, że czuję się jak u siebie. To był jeden z powodów, dla których postanowiłem zostać.


W minionym sezonie byłeś jednym z liderów punktowych zespołu. Czy czułeś, że masz szczególną rolę do odegrania?

Jestem typem hokeisty, który zawsze powtarza: trzeba czerpać radość z gry. Jeśli to robisz, zaczynasz wygrywać. Nie myślałem o żadnej specjalnej roli – po prostu chciałem grać, dawać z siebie wszystko i walczyć o zwycięstwa. Tylko to się dla mnie liczy.


Reprezentowałeś również narodową drużynę Ukrainy. Co oznacza dla Ciebie gra z herbem swojego kraju na piersi?

To ogromna duma – dla mnie i dla każdego zawodnika, który dostaje taką szansę. Kiedy zakładasz koszulkę z godłem swojego kraju, pojawiają się naprawdę wyjątkowe emocje. To nie jest zwykły mecz – to zaszczyt i odpowiedzialność.


Jak udaje Ci się łączyć grę w klubie i w reprezentacji? To dla Ciebie bardziej motywacja czy wyzwanie?

Oczywiście, to dodatkowa motywacja. Ale gra w reprezentacji i w klubie to dwie różne rzeczy. W klubie masz długi sezon, więcej czasu, możesz podejmować ryzyko i szukać kreatywnych rozwiązań. W kadrze masz zaledwie kilka meczów – tam nie ma miejsca na błędy. Gra jest bardziej ostrożna, uproszczona. To inna presja, inne tempo.


Czy są aspekty Twojej gry, nad którymi chcesz popracować latem, by być jeszcze lepiej przygotowanym do kolejnego sezonu?

Chcę pracować nad wszystkim. We wszystkim można być lepszym – technice, stabilności, pracy bez krążka. Mam nadzieję, że uda mi się wejść w nowy sezon w jeszcze lepszej formie, bardziej pewny i stabilny.


Jakie cele stawiasz sobie na sezon 2025/2026 – indywidualnie i zespołowo?

Najważniejszy dla mnie jest wynik drużyny. Chcę, żebyśmy osiągnęli coś więcej, żebyśmy zagrali w Pucharze Polski i żeby nasz sezon trwał w kwietniu, a nie kończył się wcześniej. Indywidualnie? Po prostu chcę być lepszym zawodnikiem we wszystkich aspektach gry.



Na koniec – czy chciałbyś coś przekazać kibicom KH Energa Toruń, którzy z radością przyjęli wiadomość o Twoim pozostaniu?

Przede wszystkim bardzo dziękuję za doping i wsparcie w całym sezonie. Kibice byli świetni, zawsze z nami – to dawało nam siłę. Mam nadzieję, że w nowym sezonie znów będziemy iść razem, a ich doping pomoże nam zrobić więcej kroków do przodu niż w tym roku.

Fot. D. Alsztyniuk

Niniejszy wywiad, w świetle prawa autorskiego i prasowego, stanowi własność intelektualną KH Toruń HSA oraz autora wywiadu: Marcina Jurzysty. Powielanie, cytowanie, przedrukowywanie w całości lub we fragmentach, w wydawnictwach papierowych oraz internetowych, bez wiedzy i zgody autora zabronione.


Udostępnij
 
7827576