Zaczęliśmy bardziej odpowiedzialnie grać w obronie… Rozmowa z Michałem Kalinowskim

Zwycięstwo w Krakowie było Waszym trzecim zwycięstwem z rzędu. Jesteście coraz bliżej play-offów. Co Twoim zdaniem wpłynęło na to, że przełamaliście się po wcześniejszych porażkach?

Myślę, że przede wszystkim wpłynęła na to dobra gra taktyczna. Zaczęliśmy bardziej odpowiedzialnie grać w obronie i to się zaczęło przekładać na wyniki. Tracimy mniej bramek i sądzę, że taką grą pomagamy również bardziej Patrykowi, który w ostatnim czasie miał bardzo udane występy. Myślę, że właśnie odpowiedzialna gra całej drużyny jest kluczem do dobrych wyników.

Jesteś najskuteczniejszym, polskim zawodnikiem w naszej drużynie? Spodziewałeś się tego przed sezonem?

Powiem szczerze, że cieszę się bardzo, że jak dotąd tak dobrze się to układa, ale staram się nie patrzeć na te statystyki, tylko grać z meczu na mecz i pomagać drużynie. Nie da się ukryć, że mogliśmy wygrać więcej meczów. Mieliśmy wiele spotkań, w których prowadziliśmy praktycznie do samego końca regulaminowego czasu i nie udało się mimo to dowieźć tych zwycięstw do końca, dlatego mimo, iż cieszą mnie indywidualne statystyki, koncentruję się przede wszystkim na tym, jak moja gra wpływa na obraz gry całego zespołu.

Z którego zwycięstwa w tym sezonie jesteś najbardziej zadowolony?

Myślę, że z tego ostatniego, odniesionego w Krakowie. Można powiedzieć, że grałem przeciwko swojemu bratu, on akurat miał kontuzję, ale był na trybunach i obserwował. Wszystkie zwycięstwa są ważne, ale szczególnie cieszę się z tego ostatniego, zdobyłem dwie bramki i mam nadzieję, że taka passa nie będzie mnie opuszczała.

Ostatnio pytaliśmy Artyoma o jego ulubionego zawodnika? Czy Ty masz jakiegoś hokejowego idola?

Powiem szczerze, że chyba nie mam takiego idola. Może, gdy byłem dzieckiem, to takim zawodnikiem, ze względu na nr 19, z którym zawsze grałem, był Joe Sakic, ale chyba wyrosłem z posiadania idoli.

Zbliżają się Święta, myślisz, że uda Ci się trochę pograć w Counter Strike’a, w którego podobno lubisz grać w sieci?

Coraz mniej mam ostatnio czasu na gry. Jak zapewne niektórzy widzieli, spodziewamy się z żoną dziecka i przygotowujemy się na ten wyjątkowy moment, ale myślę, że na pewno znajdę parę chwil, żeby zagrać z chłopakami.

Tak jak wspomniałeś, niedługo zostaniesz Tatą, jak się z tym czujesz?

Termin porodu jest wyznaczony na 1 kwietnia. Mam nadzieję, że jednak dokładnie w Prima Aprilis to nie nastąpi [śmiech]. Bardzo się cieszę, że zostanę Tatą. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, zarówno z żoną, jak i z dzieckiem. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że zostaniemy rodzicami.
kalinowski

Komentowanie zamknięte.