Relacja z meczu GKS Katowice – KH Energa Toruń

Stalowe Pierniki wyszły zwycięsko z trudnego pojedynku
Piątkowy mecz pomiędzy GKS Katowice a KH Energa Toruń obfitował w emocje! Po wysoko przegranym (10-1) spotkaniu w Toruniu nikt nie spodziewał się takiego scenariusza. Jednak gospodarze, którzy byli faworytami w tym spotkaniu, ulegli Stalowym Piernikom.
Pierwsza tercja spotkania była bardzo wyrównana, o czym świadczy wynik – 1:1. Pierwszą bramkę w meczu zdobył, powracający do toruńskiej drużyny, Robert Korchokha dwie sekundy przed 10 minutą meczu. Długo nie trzeba było czekać na odpowiedź zespołu z Katowic. Jussi Makkonen zdobył wyrównującą bramkę niecałe dwie minuty później, bo już w 11:44 minucie.
Druga tercja należała całkowicie do GKS Katowice. KH Toruń zaczynał drugą część w osłabieniu, ponieważ karę mniejszą w końcówce pierwszej tercji otrzymał Yevgeni Yeryomenko i Michał Kalinowski. Wystarczyła minuta i 56 sekund aby karę mniejszą za spowodowanie upadku przeciwnika otrzymał tym razem Dmitri Kozlov. Goście bronili się dzielnie, jednak finalnie, 4 sekundy przed końcem, Mathias Porseland zdobył bramkę wyprowadzającą drużynę z Katowic na prowadzenie.
Drużyna Torunia wyszła na trzecią część zmagań bardzo zmotywowana. Już minutę po rozpoczęciu na tablicy widniał remis, do którego doprowadził Michał Kalinowski z pomocą Bartosza Fraszko i Yevgeniego Yeryomenki. W trzeciej tercji aż czterech zawodników gospodarzy otrzymało kary mniejsze, byli to: Wajda Patryk, Starzyński Filip x2, Turtiainen Jaakko. Mimo usilnych ataków toruńskich zawodników, po upłynięciu regulaminowego czasu gry wciąż był remis.
Podczas dogrywki mogliśmy oglądać dość wyrównane zmagania obu drużyn. Mimo wielu akcji bramkowych, dodatkowe 5 minut nie przyniosło zmian i na tablicy wciąż widniał remis. Co oznaczało jedno – rzuty karne.
Rozpoczęły się one niezbyt owocnie dla obydwu drużyn – Cimzar Tadej (GKS Katowice) oraz Robert Korchokha (KH Energa Toruń) nie trafili podczas oddawania swoich strzałów. Patrykowi Krężołkowi również nie udało się umieścić krążka w bramce, dopiero Mikhail Yesayan skierował go do siatki. Kolejne trzy rzuty karne, wykonywane przez Mathiasa Porselanda (GKS Katowice), Nikitę Veitova (KH Energa Toruń), Tuukkę Rajamaki (GKS Katowice) nie okazały się skuteczne. Kolejną osobą wykonującą rzut karny był Denis Sergushkin, który trafił krążkiem w bramkę, co ostatecznie przeważyła wynik spotkania.
Torunianie pokonali GKS Katowice i wywożą ze Śląska 2 punkty. Jednym z najjaśniejszych punktów Torunia był zdecydowanie bramkarz Patrik Spesny, który obronił 58 strzałów przeciwnika. Duży plus należy się także nowemu zawodnikowi toruńskiej drużyny, Mikhailowi Yesayanemu, który asystował przy golu Roberta Korchokhy oraz zdobył decydującą bramkę w rzutach karnych.
Luiza Kowalewska
Róża Koźlikowska

IMG_6373(1)

IMG_6373

IMG_6413

IMG_6420

IMG_6421

IMG_6424

IMG_6447

IMG_6479

IMG_6484

IMG_6512

IMG_6563

IMG_6575

IMG_6590

IMG_6599

IMG_6608

IMG_6616

IMG_6638

IMG_6647

IMG_6648

IMG_6656

IMG_6658

IMG_6663

IMG_6665

IMG_6669

IMG_6694

IMG_6701

IMG_6707

IMG_6720

IMG_6722

IMG_6730

IMG_6738

IMG_6742

IMG_6748

IMG_6758

IMG_6759

IMG_6762

IMG_6766

IMG_6776

IMG_6790

IMG_6791

IMG_6814

IMG_6817

IMG_6819

IMG_6823 — kopia

IMG_6831

IMG_6834

IMG_6839

IMG_6845

IMG_6849

IMG_6865

IMG_6873

IMG_6891

IMG_6892

IMG_6894

IMG_6904

IMG_6913

IMG_6919

IMG_6920

IMG_6925

IMG_6928

IMG_6933 — kopia

IMG_6940

IMG_6955

Komentowanie zamknięte.