Liczy się tylko ten krążek, który w tym momencie muszę zatrzymać

Rozmowa z nowym bramkarzem KH Energa Toruń, Villemem-Henrikiem Koitmaa.

 

Twoje hokejowe przezwisko to „niedźwiadek”. Skąd się ono wzięło? Jaka jest jego historia?

Myślę, że nikt już dokładnie nie pamięta, skąd wzięło się to przezwisko i kto je wymyślił. Po prostu wszyscy stwierdzili, że do mnie pasuje, kiedy się pojawiło. Wydaje mi się, że miałem wtedy 12 lub 13 lat i ktoś z drużyny stwierdził, że zachowuję się jak niedźwiadek. Nie jak zły niedźwiedź, tylko jak przyjazny niedźwiadek, który zajmuje się tylko spaniem i szukaniem jedzenia (śmiech)

Jak czujesz się w Toruniu? Miałeś już okazję odwiedzić Stare Miasto?

Toruń jest bardzo pięknym miejscem i Stare Miasto bardzo mi się podoba. Oczywiście przed przyjazdem oglądałem zdjęcia w Internecie i już wtedy robiły na mnie wrażenie, ale rzeczywistość jest jeszcze bardziej atrakcyjna.

Czy czujesz już presję ze strony toruńskich Kibiców? Jak sobie z tym radzisz?

Nigdy nie postrzegam takiej presji jako czegoś złego , czy negatywnego. Presja jest tym, co napędza ludzi do robienia wielkich rzeczy. Na razie nie znam języka polskiego, więc dopiero uczę się, co znaczy presja toruńskich Kibiców, ale zawsze była, jest i będzie ona dla mnie czymś pozytywnym, motywującym mnie do działania.

Miałeś już okazję zobaczyć dwa mecze w Toruniu? Co sądzisz o Polskiej Hokej Lidzie i jej poziomie, jeśli miałbyś porównać go do poziomu lig, w których miałeś okazję występować?

Przez ostatnie trzy lata grałem na Węgrzech i poziom Polskiej Hokej Ligi porównałbym do poziomu pięciu najlepszych drużyn z Erste Liga. PHL to, moim zdaniem, hokej na naprawdę dobrym poziomie, szybki, interesujący dla widzów, z dużą ilością okazji bramkowych.
W meczach, które widziałem, gra ofensywna dominowała nad defensywną i to na pewno może się podobać . Już wcześniej wiedziałem, że w polskiej lidze jest dużo dobrych drużyn, teraz mogłem się przekonać, że to naprawdę dobra liga.

Co sądzisz o naszej drużynie? Czy już zdążyłeś zakolegować się z resztą ekipy?

Wszyscy chłopacy są bardzo mili i zostałem bardzo dobrze przyjęty. Panuje naprawdę przyjacielska atmosfera. Mówię zarówno po angielsku, jak i odrobinę po rosyjsku, więc mogę porozumieć się ze wszystkimi. Jest tu dużo młodych, pełnych energii zawodników, którzy są zmotywowani, żeby się rozwijać i piąć po kolejnych szczeblach hokejowej kariery.

Jakie są Twoje cele na najbliższe miesiące?

Nie jestem osobą skupioną wyłącznie na wypełnianiu kolejnych celów. Wierzę, że w życiu trudno jest przewidzieć, co się stanie. Dlatego zawsze daję z siebie wszystko. Moje motto brzmi: zatrzymaj krążek, który właśnie leci w twoją stronę. Nie ważne, co było wcześniej i co będzie potem. Nie myślę o krążkach, które ktoś wystrzelił w bronioną przeze mnie bramkę w przeszłości, ani o tych, które ktoś wystrzeli w przyszłości. Liczy się tylko ten krążek, który w tym momencie muszę zatrzymać.

73381263_567409917343886_5204477580714967040_n (2) 75388079_523462415163585_5184348615186841600_n (2) 76732970_410504969856093_4086890029022969856_n (2) 77332378_539816586809299_3749226902871605248_n (2)

Komentowanie zamknięte.